24 Maja – Pocieszycielka

Wśród wielu tytułów, jakimi wzywamy pomocy Matki Bożej i jakimi wyrażamy naszą ufność w Jej opiekę, znajduje się starożytny tytuł: „Pocieszycielka”. Największym powodzeniem cieszył się on w czasach średniowiecza, ale choć używali go papieże tacy jak Leon X, Sykstus V, Klemens IX czy Pius X, słowo „Pocieszycielka” (Advocata – czasem tłumaczone jako „Orędowniczka”) przeszło do współczesnej pobożności Maryjnej głównie dzięki modlitwom powstałym na początku drugiego tysiąclecia.

Tytuł „Pocieszycielka” wskazuje na szczególną moc wstawiennictwa Maryi, zdolnej pomagać i ratować w sytuacjach po ludzku bez wyjścia. Po raz pierwszy użył go św. Ireneusz pod koniec II w., kiedy pisał, że „Dziewica Maryja winna stać się pocieszycielką dziewicy Ewy” – chrześcijanie z Lyonu, gdzie Ireneusz był biskupem, wierzyli, że jego działanie i orędownictwo Matki Najświętszej wybłagało dla matki wszystkich wszystkich żyjących udział w szczęściu nieba.

Podobne znaczenie nadał Maryi św. Jan Damasceński, który swym słuchaczom polecił stawić się duchowo przy łożu odchodzącej z tego świata Matki Bożej i błagać Ją, by ich nie opuszczała; zapewniał, że wówczas Maryja da im tytuł – właśnie Pocieszycielki – którym mogą skutecznie przywoływać Jej pomocy w trudnościach. Rzeczywiście, już w końcu VII w. wezwanie to zadomowiło się w pieśniach i modlitwach układanych na Wschodzie na cześć Matki Najświętszej.

Św. Roman Pieśniarz wkłada w usta Maryi słowa skierowane do pierwszych rodziców: „Zaprzestańcie płaczów swych, będę wam pocieszycielką z Synem swym”. Te same słowa kieruje Matka Najświętsza do wszystkich dzieci Adama i Ewy. Św. Roman, podobnie jak inni teologowie pierwszego tysiąclecia, źródło mocy wstawienniczej Maryi widzi w Jej zjednoczeniu z Jezusem – Pocieszycielem. Skoro – pisze św. Ambroży – pewien zmarły chrześcijanin (Gracjan) mógł okazać się pocieszycielem innego chrześcijanina (Walencjana), to tym bardziej funkcję tę może pełnić Maryja – pierwsza wśród wierzących i Matka Zbawiciela. Tak samo sądzi św. Augustyn, który pisze o męczennikach jako o „naszych pocieszycielach” i nie widzi powodu, by ze szczególna ufnością nie uciekać się do Maryi – Królowej Męczenników. Święci – pisze biskup Hippony – są naszym oparciem w trudnościach „nie sami z siebie, ale w Głowie, z którą zjednoczyli się jako doskonałe członki”.

Termin Advocata był ulubionym zawołaniem św. Bernarda, a przypisywana mu modlitwa Witaj, Królowo jest jednym wielkim wyznaniem wiary w moc Maryi – Orędowniczki i Pocieszycielki: „Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy, jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć”. Ona – pisze opat z Clairvaux – „nasza Pocieszycielka, pojedna nas ze swoim Synem, poleci nas swemu Synowi, przed swoim Synem wstawiać się będzie za nami”.

Wincenty Łaszewski

Poprzedni wpis
Następny wpis

Subskrybuj newsletter
Bądź na bieżąco

Zostałeś zapisany do newslettera! Ops! Coś poszło nie tak, spróbuj ponownie.

Stowarzyszenie „Żywy Różaniec”

Regulamin

administrator

Kontakt

© 2025 Stowarzyszenie „Żywy Różaniec”