29 Maja – Zbawcze Współcierpienie

W poezji Romanosa Pieśniarza Maryja woła: „Pokonana jestem przez pełen miłości smutek i nie mogę znieść myśli o przebywaniu w moich komnatach, kiedy Ty jesteś na krzyżu. Nie mogę myśleć o byciu w domu, kiedy Ty jesteś w grobie. Pozwól mi przyjść do siebie! Twój widok łagodzi mój ból”. Chrystus Jej odpowiada: „Odłóż swój smutek, Matko. Z lamentów nie odniesiesz korzyści Ty, którą zwą «Błogosławioną». Swego wołania nie zaciemniaj łkaniem. Nie bądź podobna do przemądrzałych panien, co nic nie rozumieją. Przebywaj pośrodku mojej oblubieńczej komnaty”.

Napisany w VI wieku tekst wyjaśnia nam, że nie każde cierpienie jet współcierpieniem z Chrystusem. Jeśli brakuje nam „zrozumienia”, jeśli nasz ból ma jedynie ludzki wymiar i nie może go ukoić widok cierpiącego Zbawiciela, to stoimy na zewnątrz Jego Męki i nie przebywamy „pośrodku Jego oblubieńczej komnaty”…

Z poezji Romanosa wcale nie wynika, że Maryja wahała się pomiędzy tymi dwiema postawami wobec cierpienia. Tekst został skomponowany tak, aby uświadomić nam istnienie dwojakiej postawy i pomóc wybrać tę, którą przyjęła Maryja. Jest to trudniejszy wybór – nie chodzi nam o pociechę z przyglądania się cierpieniu z zewnątrz, lecz o wejście do „oblubieńczej komnaty Chrystusa”, a więc zjednoczenie z Nim, czyli pełne współcierpienie tak, by jego Męka stała się naszym udziałem – jak była udziałem Maryi.

Czy ktoś z ludzi – poza Maryją – jest w stanie wejść do tej krzyżowej komnaty Jezusa? Może tam zostać wniesiony na ramionach Matki ten, kto bez reszty Jej się oddał i stał się Totus Tuus także w Jej zbawczym współcierpieniu. Wtedy i on staje się na wzór swej Matki uczestnikiem cierpienia Zbawiciela.

Zaczynamy przeczuwać, dlaczego tytuł Mater dolorosa łączy się z doktryną o Maryi Pośredniczce. Kluczem jest zjednoczenie. Chrystus odkupił nas na krzyżu, a Maryja staje się Współodkupicielką przez swe zjednoczenie z Nim pod krzyżem. To nie były dwa oddzielne cierpienia – cierpienie Maryi jest cierpieniem Chrystusowym.

W drugiej części Różańca przechodzimy z rozmyślań nad wydarzeniami, w których na pierwszym planie jest Maryja, do tajemnic, w których na pierwszy rzut oka jest obecny tylko Chrystus. Kto zrozumie zjednoczenie Maryi z Chrystusem, Jej bycie „pośrodku oblubieńczej komnaty”, ten w tajemnicach bolesnych dostrzega Jej zbawcze współcierpienie – wielką tajemnicę Jej życia.

Wincenty Łaszewski

Poprzedni wpis
Następny wpis

Subskrybuj newsletter
Bądź na bieżąco

Zostałeś zapisany do newslettera! Ops! Coś poszło nie tak, spróbuj ponownie.

Stowarzyszenie „Żywy Różaniec”

Regulamin

administrator

Kontakt

© 2025 Stowarzyszenie „Żywy Różaniec”